Szkoła rodzenia – jak wybrać?

mama w szkole rodzenia

Spodziewasz się dziecka i zastanawiasz się, czy szkoła rodzenia jest Ci potrzebna? Nie wiesz czym się kierować przy wyborze takiej placówki? Albo po prostu – chcesz poznać moją opinię o szkole rodzenia? Zapraszam do przeczytania tego artykułu. Postaram się rozwiać najczęściej pojawiające się wątpliwości na ten temat.

Szkoła rodzenia – czy jest potrzebna?

Od początku ciąży wiedziałam, że chcę chodzić na zajęcia do szkoły rodzenia. Nie widziałam żadnego powodu, żeby z tej opcji nie skorzystać, skoro zgodnie z ideą takich placówek można się w nich dowiedzieć wiele ułatwiających życie młodych rodziców faktów. Jednak wiadomo, jak ze wszystkim – każdy ma swoje zdanie na ten temat, a niektórzy nawet jeśli by chcieli, to ze względu np. na odległość, nie mają możliwości udziału w tego typu zajęciach.  

Bianka to nasze pierwsze dziecko. W rodzinie też z małymi dziećmi za wiele styczności nie mieliśmy. I mimo, że o dziwo, nigdy nie pojawiały się u mnie obawy, że sobie nie poradzę, to chciałam uzyskać jak najwięcej informacji na temat porodu oraz noworodków, z pewnego i aktualnego źródła. Wiedziałam, że ze szperania samodzielnie po internecie, słuchania miliona różniących się rad babć i ciotek, czy pozyskiwania informacji z nie zawsze zaktualizowanych podręczników o niemowlakach, może wyjść więcej szkody niż pożytku. Szkoła rodzenia w tym wypadku wydawała się być idealnym miejscem na uzyskanie wiedzy teoretycznej i praktycznej.

szkoła rodzenia dla matek

Płatna, czy bezpłatna szkoła rodzenia?

W Polsce szkoła rodzenia nie jest obowiązkowa, a decydując się na nią mamy dwie możliwości – wybrać szkołę refundowaną przez NFZ lub prywatną. My wybraliśmy tę pierwszą opcję. Biorąc pod uwagę, że całą ciążę prowadziłam u prywatnego lekarza, to chociaż w tym przypadku nie chciałam wydawać kolejnych środków, które przy kompletowaniu wyprawki i tak rozchodzą się w mgnieniu oka. Według kilku cenników jakie znalazłam w internecie koszt prywatnej szkoły jest bardzo zróżnicowany, od 400 do nawet 1800zł. Dla mnie są to wystarczające kwoty, żeby chcieć przeznaczyć je na inny cel.  Prywatne placówki bardzo często oferują zajęcia w weekendy, dlatego poleciłabym je przede wszystkim tym, którzy nie mają możliwości uczestniczyć w zajęciach odbywających się w dni robocze.

Którą szkołę rodzenia wybrać?

Wybór szkoły rodzenia, szczególnie w dużym mieście, do łatwych nie należy. Poznań ma bardzo szeroką ofertę placówek zarówno płatnych, jak i bezpłatnych. Nie miałam kompletnie pojęcia czym kierować się przy podjęciu ostatecznej decyzji. W końcu wybrałam drogę na skróty i zdecydowałam się na szkołę, do której uczęszczała moja przyjaciółka, a ona znalazła się w tej szkole również z wcześniejszego polecenia. Czyli opinia otoczenia przeważyła. Wydawało mi się, że wiem czego mogę się spodziewać oraz znam wady i zalety tej placówki. Teraz uważam, że była to pochopna decyzja i podeszłabym do tego zupełnie inaczej.

Jakimi kryteriami należy się więc kierować przy wyborze? O tym poniżej.

Bliska lokalizacja szkoły rodzenia.

Uważam, że dla kobiety ciężarnej duże znaczenie powinna mieć odległość, którą musi pokonać, żeby dotrzeć do wybranej szkoły rodzenia. Moje własne doświadczenia spowodowały, że kwestię tę wymieniam na pierwszym miejscu. Wiem, że nie jest to czynnik wskazujący na standardy i jakość prowadzonych usług, ale pamiętajcie, że uczęszczając do takiego miejsca będziecie już w zaawansowanej ciąży i wasza wygoda powinna być priorytetem. Wyjazdy na dalsze odległości z dużym brzuszkiem bardzo często bywają uciążliwe. Korki, wypełnione po brzegi środki komunikacji publicznej, brak wolnego miejsca parkingowego, brzydka pogoda, czy rozpychający się tuż przy pęcherzu potomek, to tylko kilka z przykładów, które zdecydowanie powinny Was odwieść od pomysłu wyboru szkoły znajdującej się daleko od Waszego miejsca zamieszkania. A wierzcie mi – znam to z autopsji. Sama bowiem zdecydowałam się na szkołę zlokalizowaną jakieś 8km od mojego domu. Dojazdy były zimą… Delikatnie pisząc – najmilej tego nie wspominam. I nie raz przez tą odległość przekładałam sobie zajęcia na inny termin, a kilku z tego powodu nie zdążyłam odrobić.

Także jeśli macie taką możliwość, starajcie się wybierać placówkę w dogodnej dla Was lokalizacji.

Kto będzie prowadził zajęcia w szkole rodzenia?

Bardzo ważnym aspektem jest zapoznanie się z kadrą. Warto się dowiedzieć, kto prowadzi zajęcia i czy są to osoby z  odpowiednim doświadczeniem. Może się okazać, że są to położne pracujące w szpitalu, w którym chcecie rodzić.  Weźcie pod uwagę, że jak Wam się poszczęści, to właśnie na tą położną możecie natrafić przy swoim porodzie, co na pewno zwiększy poczucie Waszego komfortu. Często istnieje też możliwość wynajęcia jednej z położnych na czas porodu. Dodatkowo zaczerpnijcie informacji, czy któraś z pracownic jest położną środowiskową. Wizyty domowe położnej, którą znacie i lubicie również będą zdecydowanie milsze, niż kiedy w i tak już nowej sytuacji życiowej oceny i porady udzielać Wam będzie zupełnie obca osoba.

Plan zajęć w szkole rodzenia.

Kolejną kwestią jest zapoznanie się z dokładnym planem zajęć, jaki dana szkoła ma do zaproponowania. A co ważne – patrzcie przy tym przede wszystkim na jakość, a nie na ilość odbywających się zajęć. Ja naiwnie zachwyciłam się ilością, teoretycznie tematy też wydawały się ciekawe, ale w istocie, niektóre w dużym stopniu pokrywały się między sobą tematyką, a były też takie, które okazały się być całkowicie zbędnym pochłaniaczem czasu.

W sumie były aż 32 zajęcia; 10 wspólnych dla obojga rodziców, 18 dla mam i 3 dla tatusiów. Teraz, po ich odbyciu mogę śmiało stwierdzić – za dużo. Lepsza będzie mniejsza ilość bardziej skonkretyzowanej wiedzy.

Wśród tematów, które moim zdaniem powinny znaleźć się w planie zajęć dobrej szkoły rodzenia są: symptomy porodu, pozycje porodowe, rodzaje porodów zabiegowych, laktacja, pielęgnacja i postępowanie z noworodkiem, połóg, rozwój dziecka, depresja poporodowa i nauka oddychania w trakcie porodu.

Zajęciami, które w mojej szkole dla mnie okazały się najmniej ciekawe były zajęcia z podologiem. Zgodnie z zapisem miało być to spotkanie m.in. o doborze obuwia przez kobietę w ciąży, a później dobór butów dla dziecka. W rzeczywistości, były to zajęcia prowadzone przez Panią podolog z danej placówki, która robiła sobie reklamę i opowiadała o zabiegach wykonywanych w ich gabinetach. O dziecku i kobiecie w ciąży nie padło nawet słowo. Starajcie się więc również dowiedzieć, ile z prowadzonych zajęć to zajęcia sponsorowane. U nas odbyły się 2 takie spotkania – jedno z wspomnianą Panią podolog, a drugie z przedstawicielem handlowym producenta emolientów. Powiem szczerze, że były to zmarnowane 4 godziny. Najgorsze jest to, że to co mówiła Pani przedstawicielka, nie zgadzało się z tym, co mówiła położna na innych zajęciach, a to zdecydowanie nie powinno mieć miejsca. Jestem w stanie zrozumieć, że szkoła rodzenia chce sobie dorobić w ten sposób, ale powinno być to zorganizowane tak, żeby prezentacje opierały się na szerzonej przez nich wiedzy, a nie na sprzecznościach.

Zajęcia ponadprogramowe w szkole rodzenia.

Szkoły rodzenia będące na kontrakcie z NFZ mają często do zaproponowania również zajęcia dodatkowo płatne. Z tą ofertą też warto się zapoznać i uważam, że prowadzenie takich wykładów jest dopuszczalne, ale w przypadku, kiedy wśród nich nie ma takich, które w rzeczywistości powinny być dostępne dla każdego. W mojej szkole rodzenia niestety tak było i w zajęciach płatnych znalazły się zajęcia z oddychania w trakcie porodu i z pierwszej pomocy. Nie muszę chyba tłumaczyć, że obydwa z wymienionych są bardzo istotne. Wśród innych płatnych zajęć wymieniane są np. fitness, joga, masaż Shantala, czy lekcje z doradcą chustonoszenia.

zajęcia fitness w szkole rodzenia

Twój komfort ponad wszystko.

Wybierając szkołę rodzenia, przede wszystkim pamiętaj o sobie. To ma być miejsce, w którym będziesz się czuła komfortowo i gdzie dostaniesz wsparcie w przygotowaniu się do nowej roli. Jeżeli po paru początkowych zajęciach stwierdzisz, że to nie to – szukaj dalej. 

Jeśli się natomiast wahasz, czy w ogóle iść, to ja do tego szczerze zachęcam. Szkoła rodzenia przede wszystkim odpowiednio nastawia do bycia rodzicem. Wiadomo, że w praktyce i tak będzie to wszystko wyglądało inaczej, a doświadczenie zdobywa się przede wszystkim w prawdziwej opiece nad dzieckiem. Uważam jednak, że zajęcia w szkole dają pewnego rodzaju pewność siebie – postępujesz z pewnym wypracowanym schematem, który później dostosowujesz do stawianych przez dziecko i życie warunków.

Gdybym miała decydować drugi raz, to nie zmieniłabym zdania i wzięłabym udział w takich zajęciach.

Masz inne doświadczenia? Podziel się nimi 🙂

Udostępnij na:

One Reply to “Szkoła rodzenia – jak wybrać?”

  1. Myślę, że Twoje porady bardzo przydadzą się wszystkim przyszłym mamom.

Dodaj komentarz