Od czegoś trzeba zacząć…

Postanowienia noworoczne… Wiele osób je sobie składa, a niewiele o nich pamięta pod koniec roku. W codzienności te postanowienia się gdzieś zatracają. Ćwiczenia dla lepszej figury, zdrowsze żywienie, rzucenie palenia, czy picia alkoholu, awans, zmiana pracy – to według CBOS i OBOP najczęściej stawiane przez Polaków postanowienia  na nowy rok. Większość jak widać dotyczy złych nawyków i ich pozbycie często wiążę się z jakimś poświęceniem z naszej strony.   A po miesiącu lub nawet wcześniej, wielu z nas stwierdza, że to bezsensu, bo życie bez tych poświęceń było zdecydowanie łatwiejsze  i wygodniejsze. Czy wygodniejsze zawsze oznacza lepsze? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami.

Mówiąc szczerze i ja należę do tych wygodnych i to na tyle, że nigdy nie stawiałam przed sobą postanowień noworocznych, bo po co skoro przez moje realistyczne podejście do życia i tak wiedziałam, że nic z tego nie będzie.

Im mniej postanowień, tym mniej rozczarowań

Ten rok ma być inny. W roku 2019 moim postanowieniem noworocznym jest prowadzenie bloga, na którym właśnie jesteś.

Być może będę to tworzyć tylko dla siebie, w celu zachowania wspomnień i dla kilku przypadkowych czytelników,  którzy zajrzą z ciekawości, żeby zobaczyć co też ona za głupoty tu wypisuje. Postaram się, żeby tak nie było, ale jeśli się nie uda, to przynajmniej będę wiedziała, że próbowałam.

Skąd ten pomysł? Nie, nie z nudów. Mimo, że macierzyński nazywany jest urlopem, to do urlopu mu daleko, a o czasie dla siebie można zazwyczaj pomarzyć. Pomysł zrodził się z potrzeby samorealizacji, chęci stworzenia czegoś, chęci „wygadania się”. Na blogu chciałabym pomagać, doradzać, ale sama też taką pomoc uzyskiwać. Nie bójcie się komentować i wyrażać swojego zdania, nawet jeśli jest odrębne od mojego. 

Kim jestem? Mam na imię Patrycja i w tym roku w kwietniu skończyłam 26 lat. W tym samym miesiącu spełniłam również swoje marzenie i urodziłam córeczkę – Biankę. Od 2 lat jestem szczęśliwą mężatką, a od 8 lat mieszkam w Poznaniu, gdzie już się zadomowiłam na dobre. Można więc powiedzieć, że jestem początkującą mamuśką.

Zapraszam Cię do mojego świata. Tylko pamiętaj, że nie zawsze jest on idealny i kolorowy. 😉

Udostępnij na:

Dodaj komentarz